Kontakt

Sprawdź najpierw FAQ — może odpowiedź na Twoje pytanie już tam jest.

Czym jest cesja leasingu

Cesja leasingu to nic innego jak „przepisanie” umowy leasingowej z jednej osoby na drugą. Dotychczasowy leasingobiorca (cedent) wychodzi z umowy, a nowa osoba (cesjonariusz) wchodzi na jego miejsce i od tej chwili płaci raty oraz użytkuje auto.

Dla porównania:

  • Zakup auta – płacisz pełną wartość rynkową od razu (albo bierzesz kredyt na całą kwotę)
  • Cesja leasingu – przejmujesz tylko to, co zostało, np. 24 raty po 1 500 zł i wykup za 15 000 zł na końcu

Często wychodzi to taniej i szybciej niż nowa umowa, bo auto jest już wleasingowane, a okres oczekiwania na dostawę minął.

Tak, cesja wierzytelności jest uregulowana w art. 509 Kodeksu cywilnego i jest powszechnie stosowaną praktyką. Kluczowy warunek to zgoda firmy leasingowej – bez niej umowa nie przechodzi skutecznie na nową osobę, więc nie ma tu żadnej szarej strefy.

Przed podpisaniem warto sprawdzić:

  • stan techniczny auta u niezależnego mechanika
  • historię serwisową z ASO
  • pojazd w BIK/CEPiK pod kątem zastawów i mandatów
  • warunki cesji z prawnikiem lub doradcą leasingowym

Sama cesja jako instrument jest bezpieczna – ryzyko leży w tym, czego nie sprawdzisz.

To dwie zupełnie różne operacje:

  • Wykup przedterminowy – kończysz umowę i kupujesz auto od firmy leasingowej. Płacisz jednorazowo wartość pozostałych rat plus wartość końcową pojazdu. Firma leasingowa znika z obrazka, stajesz się właścicielem.
  • Cesja – zmieniasz tylko osobę w tej samej umowie. Firma leasingowa zostaje, auto nadal do niej należy, zmieniają się tylko strona, która płaci raty i użytkuje pojazd.

Przykład: masz leasingowane BMW z 30 ratami do końca. Możesz je wykupić za 80 000 zł teraz albo oddać komuś cesją, żeby to on przez najbliższe 2,5 roku płacił raty i ewentualnie wykupił auto.

Dla oddającego leasing

Cesja sprawdza się dobrze w kilku sytuacjach:

  • firma zredukowała flotę i auto stoi w garażu
  • zmieniłeś pracę i nie potrzebujesz już auta służbowego
  • raty zaczęły ciążyć budżetowi
  • po prostu chcesz inny model

Przykład: ktoś wziął auto na 48 rat, ale po 24 miesiącach dostał awans i potrzebuje większego SUV-a. Zamiast płacić karę za zerwanie umowy (często kilka tysięcy złotych), wystawia ogłoszenie i oddaje leasing komuś, dla kogo ta umowa jest wyjątkowo korzystna.

Wystawienie ogłoszenia na portalu jest bezpłatne. Natomiast sama firma leasingowa pobiera zazwyczaj opłatę administracyjną za zmianę strony umowy – w zależności od leasingodawcy to kwota od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Część firm nalicza też prowizję wyrażoną procentowo od pozostałego zadłużenia.

Konkretne stawki znajdziesz w swojej umowie (szukaj zapisów o „cesji” lub „zmianie leasingobiorcy”) albo zapytaj opiekuna klienta w swojej firmie leasingowej. Warto to sprawdzić przed wystawieniem ogłoszenia, bo ta kwota może wpłynąć na to, czy cesja w ogóle ma sens finansowo.

To zależy od konkretnej firmy leasingowej i zapisów w aneksie cesyjnym. Dwa możliwe scenariusze:

  • Zwolnienie z odpowiedzialności – firma leasingowa zwalnia Cię z chwilą podpisania aneksu. Najkorzystniejszy wariant.
  • Solidarna odpowiedzialność – przez określony czas (np. 6 lub 12 miesięcy) pozostajesz poręczycielem. Jeśli nowy leasingobiorca przestanie płacić, firma może zwrócić się do Ciebie.

Dlatego zanim podpiszesz cokolwiek, poproś leasingodawcę o jednoznaczną odpowiedź na piśmie: „Czy po cesji jestem zwolniony ze wszelkiej odpowiedzialności z tytułu tej umowy?”

Dla przejmującego leasing

Firma leasingowa traktuje Cię jak nowego klienta i przeprowadza pełną weryfikację zdolności finansowej. W praktyce oznacza to sprawdzenie:

  • historii kredytowej w BIK
  • dochodów lub obrotów firmy
  • zaświadczenia o niezaleganiu z ZUS i US (przy leasingu firmowym)
  • wyciągów z konta – zazwyczaj za ostatnie 6–12 miesięcy

Każda firma leasingowa ma własne kryteria – nawet jeśli jeden leasingodawca odmówił, inny może zaakceptować. Warto zapytać o wymagania przed złożeniem wniosku, żeby nie mnożyć zbędnych zapytań do BIK.

Tak i jest to kluczowy punkt całego procesu. Bez pisemnej zgody firmy leasingowej cesja nie jest ważna prawnie – możesz dogadać się z aktualnym leasingobiorcą, przekazać mu pieniądze i kluczyki, a i tak formalnie to on nadal odpowiada za umowę.

Procedura wygląda zazwyczaj tak:

  1. Obie strony składają wniosek o cesję do firmy leasingowej
  2. Leasingodawca weryfikuje przejmującego (zwykle kilka dni do 2 tygodni)
  3. Po akceptacji podpisywany jest aneks do umowy
  4. Od tego momentu nowa osoba jest pełnoprawnym leasingobiorcą

Nie pomiń tego kroku, nawet jeśli „dogadałeś się po znajomości”.

Co do zasady – nie. Leasing operacyjny (najpopularniejszy w Polsce) jest produktem skierowanym wyłącznie do przedsiębiorców, bo korzyści podatkowe (odliczenie VAT i rat jako kosztów) mają sens tylko w kontekście działalności. Firma leasingowa najprawdopodobniej odmówi.

Wyjątki i alternatywy:

  • Leasing konsumencki – produkt z myślą o osobach prywatnych; cesja na osobę prywatną jest możliwa, jeśli ogłaszający taki właśnie posiada
  • Jednoosobowa działalność gospodarcza – jej założenie otwiera drzwi do większości umów leasingu operacyjnego

Lista rzeczy do sprawdzenia jest dłuższa niż przy zwykłym zakupie, bo oprócz auta „kupujesz” też umowę.

  • Auto – historia serwisowa, przeglądy w ASO, ewentualne kolizje (CarVertical lub podobne), aktualny stan licznika
  • Raty i wykup – ile rat zostało i w jakiej wysokości, jaka jest wartość wykupu na końcu umowy
  • Limit kilometrów – ile jest w umowie i ile już przejechano; kary za przekroczenie to zazwyczaj 20–30 gr za każdy km ponad limit
  • Ubezpieczenie – kto płaci OC/AC, czy polisa przechodzi automatycznie, czy musisz ją przepisać na siebie
  • Odpowiedzialność cedenta – czy poprzedni leasingobiorca przez jakiś czas nadal odpowiada solidarnie

Przykład pułapki: auto z limitem 150 000 km ma już 120 000 na liczniku, a do końca umowy zostało 18 miesięcy. Przy normalnej eksploatacji łatwo dobić do granicy i dopłacić kilka tysięcy złotych na koniec.

Platforma i ogłoszenia

Nie – wszystkie ogłoszenia są publiczne i możesz je przeglądać bez zakładania konta. Rejestracja jest potrzebna dopiero wtedy, gdy chcesz wystawić własne ogłoszenie. Konto założysz w kilka minut, podając adres e-mail.

Ogłoszenie pozostaje aktywne przez 30 dni od ostatniej edycji. Jeśli przez ten czas go nie zaktualizujesz, automatycznie znika z wyników wyszukiwania – ale nie jest usuwane. Możesz je reaktywować w każdej chwili, logując się na konto i klikając „Odśwież ogłoszenie”.

Żeby o tym nie zapomnieć, warto od razu po wystawieniu ogłoszenia ustawić sobie przypomnienie w kalendarzu na 28.–29. dzień.

Nie – Oddam Leasing to tablica ogłoszeń, a nie biuro pośrednictwa. Naszą rolą jest połączenie osoby oddającej leasing z osobą, która chce go przejąć.

Cała transakcja – negocjacje, dokumenty, aneks cesyjny – odbywa się bezpośrednio między Tobą a drugą stroną oraz firmą leasingową. Nie pobieramy prowizji od transakcji i nie odpowiadamy za jej przebieg. Jeśli potrzebujesz wsparcia w formalnościach, warto skonsultować się z doradcą leasingowym lub prawnikiem.

Wystawienie ogłoszenia jest całkowicie bezpłatne. Nie ma żadnych ukrytych opłat ani prowizji od transakcji.

Napisz do nas

Czego dotyczy zgłoszenie?

Masz inne pytania? Napisz

Napisz bezpośrednio na adres e-mail:
kontaktoddam-leasing.pl

Odpowiem tak szybko, jak to możliwe.